Raport SEO – co powinien zawierać?

Co powinien zawierać raport SEO z pozycjonowania? To jest bardzo trudne do określenia i wiele agencji czy freelancerów ma z tym problemy. Wielu klientów też ma te raporty głęboko w dupie (nie ukrywajmy tego) i po prostu ich nie czyta. Odkładając raport na półkę nie wiedzą co się dzieje z ich serwisem, co jest wykonywane i nie kontrolują czy wszystko idzie zgodnie z umową. A szkoda 🙁

Co powinien zawierać raport SEO?

Wszyscy jesteśmy w stanie zaobserwować jak bardzo mocno branża SEO się rozwija. Pojawiają się nowe narzędzia, już istniejące są coraz to bardziej ulepszane – wszystko to po to, abyśmy mogli jeszcze lepiej świadczyć usługi swoim klientom (a oni Nas kontrolować wyznaczając punktu kontrolne czy KPI, które umożliwiają sprawdzenie działań SEO). Pracujemy więc ciężko, i owoc tej pracy skrupulatnie notujemy, raportujemy…. No właśnie, kto z Was lubi pisać raporty? ? Nie jest tajemnicą, że wiele agencji jak i freelancerów ogranicza swoje raporty do przedstawiania klientowi ?suchych danych? kolokwialnie mówiąc: odbębniając robotę i fajrant. Domyślam się, że powody mają różne, często wiąże się to z polityką firmy, nakładem pracy, itd.

Na początek: Raport SEO z pozycjonowania na pewno NIE POWINIEN wyglądać następująco:

No chyba, że klient płaci 400 zł za pozycjonowanie i SEO sklepu 😉

W tym artykule omówię to co sam staram się umieszczać w miesięcznych raportach SEO.

Wygenerowany raport z panelu monitorującego frazy kluczowe – must have każdego raportu SEO

Niezależnie od tego w jaki sposób rozliczamy się z klientem zawsze powinniśmy wybrać, zaproponować lub poprosić o wysłanie propozycji fraz kluczowych, na których będziemy się skupiać. PDF z miesięcznym wykazem fraz pozycji powinien być umieszczany w każdym raporcie SEO (czy to jako osobny plik czy jako zrzut ekranu). Z własnego doświadczenia wiem, że warto opisać taki raport SEO, ponieważ klient i tak sam zapyta dlaczego na tą frazę nie jesteśmy widoczni, co możemy zrobić, aby być wyżej na daną frazę kluczową. Oszczędzając swój czas oraz osoby, do której wysyłamy raport warto napisać:

  • Jakie słowa kluczowe wzrosły
  • Jakie słowa kluczowe spadły
  • Co można/należy wykonać aby serwis mógł się pojawić się w Google na frazy, na które do tej pory nie jest widoczny
  • Na jakich frazach będziemy się skupiać w przyszłym miesiącu
  • Jeśli w raporcie wiadać jakieś duże anomalie / wahania również warto napisać z czym to jest związane (serwer padł / domena została przypadkowo wyindeksowana / okres wdrażania zmian optymalizacyjnych itd.)
  • Jeśli dana fraza (-y) ewidentnie nie rankują od dawna można też o tym wspomnieć i zaproponować wymianę itd.

Zaprezentowanie ogólnej widoczności serwisu w raporcie SEO

Jeśli mamy dostęp do Senuto/Semstorm (lub innego narzędzia np zagranicznego typu Sistrix, Searchmetrix, Semrush, Spyfu) to do SEO raportu warto również dodać zrzut ekranu z dashboardu. Często rekomendujemy swoim klientom coś co nie przyniesie bezpośrednio rezultatów w postaci zwiększania pozycji na frazy kluczowe, ale jako specjaliści wiemy, że dane działanie wpłynie na ogólną widoczność serwisu. Senuto/Semstorm w prosty sposób pokaże klientowi, że wdrażanie wytycznych, które rekomendujemy przynosi efekty w postaci wzrostu widoczności serwisu. Dzięki temu klient nabierze do nas zaufania i przekona się, że warto wdrażać to co rekomendujemy, ponieważ przynosi to wymierne skutki.

Sytuacja może być również taka, kiedy wykres zamiast iść do góry masakrycznie idzie w dół.  Wówczas należy znaleźć przyczynę tak nagłego spadku widoczności, opisać ją klientowi i jeśli spadek widoczności wyniknął z powodu, który został wdrożony po stronie klienta bez nasz wiedzy to wówczas należy klienta poedukować, aby takich praktyk nie czynić, bo powoduje . W przypadku, który widzimy poniżej problem dotyczył tego, że klient na swojej stronie posiadał opisy produktowe pochodzące ze stron producentów.

Warto tym samym wypisać klientowi wszystkie (albo część) rekomendacji dla poszczególnych, monitorowanych fraz lub dla słów kluczowych, które dadzą potencjalny ruch. Oczywistą oczywistością jest fakt, że seowiec nie wypisze rekomendacji dla setek słów kluczowych od razu – liczba godzin, które jest w stanie poświęcić na serwis specjalista jest, delikatnie rzecz ujmując, ograniczona. Policzcie sobie roboczogodzinę po 100-150 zł netto. Albo zajrzyjcie do Krzyśka do wpisu o pozycjonowaniue za 19 zł.

W przypadku wszystkich rekomendacji warto prowadzić wspólny dokument (dla agencji i klienta) i na Nim pracować pod kątem rekomendowanych zmian czy zadań.

Raport wyników z Google Search Console

Nie będę nikomu mówić czym jest GSC, bo każdy kto czyta ten artykuł prawdopodobnie zna to narzędzie i używa go w swojej codziennej pracy do analizy stron klientów. Dane, które widnieją w panelu Google Search Console świetnie nadają się do tego, aby co miesiąc pokazywać je w raportach SEO wysyłanych klientom.

Dzięki Konsoli Wyszukiwania jesteśmy klientowi w raporcie przedstawić takie dane jak:

  • Ile razy użytkownicy kliknęli w danym miesiącu w wynik wyszukiwania klienta
  • Z jakiego urządzenia użytkownicy klikali w nasz wynik wyszukiwania
  • Na jakim poziomie był CTR
  • Z jakich krajów pochodził największy ruch
  • Z jakiego typu wyszukiwania trafili do nas użytkownicy (sieć, grafika, wideo)
  • Jakie frazy kluczowe wpisywali użytkownicy
  • Na jakich podstronach lądowali najczęściej użytkownicy
  • Możemy również ustawić filtr, w którym mamy rozkład kliknięć

Tylko proszę, nie wpisujecie do raportu, że zadaniem jak co miesiąc, będzie opieka nad GSC bo to jest zadanie standardowe – zmóźdźyć się trzeba i naprawdę napisać co będzie się monitorowało w GSC albo nie pisać i w raporcie zawsze umieszczać info o GSC (chociaż nie zawsze dzieje się tam coś interesującego). Można też porównywać miesiąc vs miesiąc, dołączyć raporty w plikach CSV aby można było je porównywać wstecznie (GSC ma dane tylko za ostatnie 90 dni – resztę po prostu trzeba samemu archiwizować).

Analiza Google Analytics

W każdym raporcie SEO, który wysyłam klientom zawsze dodaje również kilka zrzutów ekranu z Google Analytics. Staram się w tej części pokrótce opisać jakie zmiany względem poprzedniego miesiąca nastąpiły w postaci pozyskanego ruchu organicznego, to jest:

  • Ile sesji zostało wygenerowanych przez użytkowników
  • Ile wynosiła liczba nowych użytkowników
  • Na jakim poziomie był współczynnik odrzuceń
  • Ile wynosił średni czas trwania sesji

Oprócz tego zawieram również krótką informację na temat tego co wpłynęło na wzrost ruchu organicznego lub jego spadek.

Do lepszej wizualizacji danych polecam korzystać z niedawno udostępnionego narzędzia Google Data Studio. W bardzo przejrzysty jesteśmy w stanie do raportu dołączyć dane i z GA i z GSC.

Dobrze jest też omówić to zagadnienie: czemu wzrosło, czemu spadło, jaka była konwersja, jakie zrealizowano cele. Tutaj warto odnieść się do poprzednich miesięcy i napisać czy jest i widać ogólny trend. Jeżeli klient nie zna się na GSC i GA warto przeprowadzić krótkie szkolenie. Czasem można zaofertować (co robi się dla dużych klientów) szkolenie z Google Analytics (czy to w Akademii Analytics czy to w Socjomanii).

Raport z linkami pozyskanymi do stron klientów

Chyba największa tajemnica przy każdym raporcie SEO. Agencje oraz freelancerzy nie zawsze chcą się spowiadać w raportach. Nawet jeśli klient poprosi o wykaz linków, które zostały pozyskane przez pozycjonera, to agencja/freelancer nie podaje ich klientowi. Powodów, dla których tak postępują seowcy jest bardzo dużo. Z reguły tłumaczą się tym, że nie mogą tego podać, ponieważ linki są umieszczane na ich prywatnych zapleczach i podanie ich adresów URL może spowodować to, że konkurencyjna firma znajdzie ich owe zaplecza. W tym momencie klienci zaczynają nabierać pewnych podejrzeń i na własną rękę szukają linków prowadzących do serwisu. W konsekwencji może to poskutkować wypowiedzeniem umowy.

Coraz częściej również klienci nie decydują się na współpracę z agencją SEO, bądź też freelancerem właśnie ze względu na to, że działania prowadzone przez specjalistów nie są w stu procentach transparentne. Klienci chcą mieć maksymalną kontrolę nad prowadzonymi przez nas działaniami i zdarza się, że wysyłają umowy, w których jest zapis o co miesięcznym wykazem linków pozyskanych do serwisu.

Jeżeli w raporcie do klienta jest puszczana próbka 3 linków to skąd klient ma wiedzieć ile tak naprawdę tych linków wykonano ? I jakie one są ? Jak wpiszecie: „wykonaliśmy dla Państwa 150 blogów wysokiej jakości” i nie podacie ich adresów URL – to jak klient ma ocenić co zostało zrobione a co nie? Proponuję tutaj posiłkować się narzędziami typu Ahrefs by pokazać ogólny trend (czy liczba referujących domen rośnie itd.). Dane z GSC też mogą coś powiedzieć. Dobrą opcją jest tez export np. chmury anchor text z Majestica ? widać wtedy czy profil nie jest spalony itd.

Raport z Google Moja Firma

Prowadząc działania dla małego lokalnego biznesu (pozycjonowanie lokalne) warto stworzyć i namówić klienta do tego, aby wykorzystał potencjał Google Moja Firma (GMF) i zachęcić go do regularnego prowadzenia profilu, co bywa ciężkie ze względu na siłę facebooka, do którego klienci są chętniej nastawieni. Jeśli mamy dostęp do takiego profilu to do raportu SEO możemy również dołączać statystyki danej wizytówki. GMF udostępnia bardzo ciekawe zestawienia, które mogą zainteresować klienta, ale przede wszystkim zachęcić go do tego, aby zadbać o swój profil. To jakie dane warto przedstawić klientowi w takim raporcie SEO to:

  • W jaki sposób klienci znajdują jego firmę
  • Gdzie użytkownikowi wyświetliła się wizytówka:
  • Jakie działania zostały podjęte przez użytkowników, którzy wyświetlili wizytówkę:

Oprócz powyższych informacji, które moim zdaniem zainteresują klienta najbardziej, w zakładce Statystyki możemy znaleźć takie informacje jak:

  • Z których miejsc użytkownicy pytali o trasę dojazdu
  • Ile w ciągu miesiąca wyświetlenie wizytówki skutkowało wykonaniem telefonu do przedsiębiorstwa
  • Popularne godziny, w których klienci odwiedzają firmę
  • Liczba wyświetleń zdjęć firmowych w porównaniu do wyświetleń zdjęć innych firm 1 miesiąc
  • Liczba zdjęć danej firmy, w porównaniu do liczby zdjęć innej, podobnej firmy

Z czego więc może składać się taki raport SEO i co powinien zawierać taki raport?

Tak sobie to wyobrażam:

Część I raportu:

Omówienie zadań wykonanych za ostatni okres rozliczeniowy

  • liczba pozyskanych odnośników
  • liczba opublikowanych wpisów gdzieś tam
  • liczba opublikowanych artykułów
  • pozyskany/utracony ruch
  • konwersje
  • zrealizowane cele
  • widoczność według konkretnych narzędzi
  • weryfikacja wdrożonego audytu seo/reaudytu/reaudyty z reaudytu itd 😉

Wszystko okraszone krótkim omówieniem.

Część II raportu:

Zadania przyszłe:

To co powyżej plus konkretne cele do zrealizowania

  • Pomysły na rozwój serwisu
  • Pomysły na wygenerowanie dodatkowego ruchu organicznego
  • Pomysły na konwersje (tutaj uwaga: seowiec nie musi odpowiadać za konwersje jeśli dostarcza ruch – wielu się nie zgodzi ale tak jest – ruch i pozycje mogą być ale UX jest „do bani” i wtedy z konwersji nici. Seowiec nie jest UXowcem)
  • weryfikacja wdrożonych rekomendacji z poprzednich raportów

Część III raportu:

Wykaz pozyskanych odnośników.

Część IV raportu:

Omówienie osiągniętych KPI wraz z omówieniem raportów z pozycji (jeśli monitorowane)

Część V raportu:

Faktura 🙂

Część VI – a gdy się jednak pójdzie nie tak…

Zalecany jest spokój, cierpliwe podejście do tematu, uzgodnienie nowego planu działania. SEO to nie piekarnia – nie da się wdrożyć nowego planu szybko. Trzeba niestety poczekać kilka miesięcy (może tygodni).

Podsumowując – co powinien zawierać raport SEO – podstawowe elementy raportu?

Przygotowanie rozbudowanego raportu SEO jest istotnym elementem nie tylko przy budowaniu pozytywnych relacji z klientami, ale przede wszystkim jest to profesjonalne i przejrzyste przedstawienie wszystkich danych tak, aby nawet „najświeższy” i najbardziej „zielony” klient był w stanie  zrozumieć go i wynieść stosowną wiedze dla Siebie na przyszłość.

  1. Ogólną widoczność z narzędzi np. Senuto Semstorm lub Ahrefs
  2. Krótkie omówienie danych zebranych w Google Search Consoli oraz Google Analytics
  3. Raport z pozyskanych odnośników
  4. Omówienie pozycji monitorowanych słów kluczowych
  5. Omówienie trendujących słów kluczowych – jeśli takie sie pojawiają
  6. POrównanie z konkurencją

Forma raportowania mocno zależy od ustaleń z klientem i tym w jaki sposób się rozliczamy (efekt, ruch, abonament itd). Jeśli celem jest pozyskanie ruchu nikt w raporcie nie będzie się skupiać na omawianiu słów kluczowych (tylko sporadycznie). Jeśli celem jest profil linków (czyszczenie lub linkbuidling) też opisuje się dotychczasowe działania oraz działania na przyszłość (strategia). W przypadku e-commerce warto też porównywać zachowanie się ruchu organicznego w porównaniu do okresów poprzednich, w kontekście innych źródeł ruchu i jaki jest jego udział w konwersjach wspomaganych itd…

Co powinien zawierać raport SEO?

Raport SEO powinien zawierać wszystkie wykonane czynności oraz dane, na które umówiliśmy się w umowie.

Czy linki powinny być raportowane?

Tak, bezwzględnie wszystkie powinny być raportowane aby mieć pełen wgląd w sytuację. Jeśli w umowie są określone ilości to trzeba się z nich rozliczyć.

Czy muszę czytać raport bo nic nie rozumiem?

Raport powinien być przez Ciebie przeczytany. Jeżeli czegoś nie rozumiesz masz pełne prawo zadzwonić i zapytać o kwestie, których nie rozumiesz lub z którymi się nie zgadzasz.

Czy w raporcie mogę liczyć na dodatkowe pomysły?

Tak, zdecydowanie umieszczanie rekomendacji rozwojowych powinno znaleźć się w każdym raporcie – o ile to możliwe.


Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *