User Experience Design – studia UXD na Uniwersytecie SWPS

by

in

Przez jakiś czas szukałem możliwości poszerzenia swojej wiedzy w zakresie użyteczności ale jest to temat rzeka i nie bardzo mogłem zorientować się co tak naprawdę chcę i co szczególnie Mnie interesuje czy też zainteresuje… Chodzenie na szkolenia odbywające się w dni powszednie jakoś mi nie podchodziły. Szukałem też studiów podyplomowych w zakresie marketingu ale program mi nie pasował 😉 Ostatecznie wybór padł na User Experience Design na Uniwersytecie Szkoly Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie.

uxd-swps

User Experience Design są pierwszymi w Polsce studiami podyplomowymi zajmującymi się całościowo tematyka? projektowania doświadczen? z korzystania z produkto?w i usług (UX, oraz aspektami CX i Service Design). Ja załapałem się 😉 na czwartą edycję. Zapisywałem się w lipcu 2014 i już wtedy było ponad 40 zapisanych – studia w Warszawie oferują 60 miejsc. Dodatkowo studia te są uruchamiane we Wrocławiu i Katowicach. Według broszurki kadrę tworzą Polscy specjaliści z obszaru UX z wieloletnim doświadczeniem oraz sprawdzeni dydaktycy (potwierdzam!!!). Kierunek składa się z ponad 200 godzin zajęć w 6 blokach tematycznych – i tutaj od razu dodam, że tyle samo trzeba poświęcić poza studiami o czym napiszę później. Charakterystyczny dla studio?w jest model realizacji projektu dyplomowego i pracy w zespołach pod okiem mentora. Dużo zajęć odbywa się w trybie w trybie warsztatowym, w grupach projektowych.

IMG_20141221_101920[1]

Początki …

Początki są totalnym zaskoczeniem – grupa 60 osób jest dzielona na dwie podgrupy po 30 osób każda. Następnie maszyna losująca (na pewno oszukuje 😉 ) podzieliła Nas na 5-osobowe zespoły, którym również w sposób losowy został przyporządkowany mentor. Na 4 roku mentorami byli: Tomasz Skórski (to mój mentor), Maciej Lipiec, Bartłomiej Kozieł, Marcin Malicki, Piotr Słowik i Marcin Surosz.

IMG_20141221_113049[1]

Kierownikiem studiów jest Hubert Anyżewski, który już na dzień dobry przedstawił sprawę ostro – od początku startujemy z projektem, który będziemy realizować i będzie mocno angażujący. Przez studia nie da się „przejść spacerkiem” – jeśli ktoś przyszedł „po papierek” to się bardzo cholernie rozczaruje … POTWIERDZAM !!! Studia są mocno angażujące więc dla kogoś kto ma na głowie etat i rodzinę czas weekendowy i wieczory przez cały rok jest wypełniony walką z projektem.

IMG_20141116_130000[1]

Co robiłem …

Projekt … każdy zespół musiał przedstawić kilka pomysłów na projekt, który będzie realizował. W mojej grupie pomysłów mieliśmy chyba ze 13 i z tego wyłonił się jeden główny. Projekt powinien mieć dwa touchpointy (nazwijmy to punktami styku pomiędzy użytkownikiem a projektowanym czymś). Zadaniem było stworzenie aplikacji mobilnej… W naszym przypadku poza rzeczoną apką musieliśmy zaprojektować jeszcze stronkę RWD na desktopa …

axure-projekt

Całość podzielona jest na etapy, w których najpierw wymyślaliśmy projekt, potem szukaliśmy konkurencji i wypisywaliśmy do niego inspiracje,  wykonywaliśmy wywiady z realnymi ludźmi odnośnie projektu, tworzyliśmy strategię (coś na kształt biznesplanu), realizowaliśmy aplikację w programie Axure, znowu robiliśmy wywiady testując już aplikację (prototyp) nagrywając wszystko na wideo (programem Morae) i na koniec wszystko opisywaliśmy.

Projekt podzielony jest na 4 etapy, który każdy kończy się zaliczeniem na ocenę (różnie to wychodziło ale poziom trzymaliśmy) – każdy etap to przygotowanie prezentacji co robiliśmy, jakie mamy wnioski i tak dalej … Można powiedzieć, że każdy etap kończył się miniegzaminem.

IMG_20150207_121719[1]

Na końcu jest egzamin z wiedzy praktycznej no i obrona pracy dyplomowej, na której trzeba przedstawić w sposób dość skondensowany projekt, który realizowaliśmy. I to jest drugi raz, kiedy można spotkać większość kierownictwa i mentorów w jednym miejscu 🙂

Nad wszystkim czuwa mentor, którego rola jest nieoceniona – kieruje, podpowiada, prostuje, wspiera duchowo, opiernicza jak trzeba … Jest takim aniołem stróżem 😉 Poniżej Tomek Skórski mój Anioł czyli Mentor 🙂

tomek-skorski

źródło:

Zajęcia…

Są bardzo różne – od zajęć praktycznych, na których nie masz czasu podrapać się palcem w głowę bo są intensywne, wymagające i cholernie ciekawe, do zajęć teoretycznych – te muszą się odbyć no bo trzeba poznać teorię. Czasem kawa się przydawała 😉

Ciężko jest wybrać te zajęcia, które mi zapadły głęboko w pamięć bo wszyscy wykładowcy przekazywali mocno skondendowaną dawkę wiedzy i prezentowali to w różny sposób. Na pewno zapamiętałem wykłady z psychologii (dr Bielecki jest wulkanem kipiącej energii), praktyczne z Hubertem (sporo zajęć odbywało się na korytarzu bo trzeba było się r(p)ozwiesić z planszami), zajęcia z Teresą Bartosiewicz (dźwigała wielką walizkę z maszynerią do eyetrackingu) i Pauliną Makuch (zajęcia z nielubianego przeze Mnie programu Morae). Na zajęciach objawił się też „ten od smutnego autobusu” i „ten od interfejsu pewnego banku” 😉 … Nie sposób wymienić wszystkich wykładowców …

IMG_20150304_184550[1]

Raz nawet była dyskoteka 😉 Hubert notorycznie biega z kamerą i wszystko dokumentuje – trzeba się do tego przyzwyczaić. Cóż, też bym dokumentował wszystkie pomysły bo studenci są wielką kopalnią pomysłów 😛

Nauczyłem się rysować „komiksy” 😀

Studenci …

Uczestnicy studiów reprezentowani są przez bardzo różne profesje – nie są to li tylko osoby z doświadczeniem UX – Mamy lekarzy, sprzedawców, właścicieli firm, uxowców, seowców i osoby stricte techniczne… Ci co chcą rozpocząć studia muszą mieć świadomość tego, że nie będzie sielanki – zdarzają się tarcia, kłótnie i niekórzy „noszą obrazy” … w sumie jesteśmy różnymi ludźmi i mamy różne osobowości więc trzeba często stawiać na kompromis… Na moim roczniku było też sporo osób dojeżdżajacych z innych miast a nawet z poza kraju.

Studia podyplomowe zawsze dają solidną bazę kontaktów biznesowych 🙂

Czas …

Powyżej napisałem (co jest też na stronie), że studia to 200 godzin … i tutaj powiem szczerze, że to jest PIKUŚ !!! Dużo więcej godzin trzeba poświęcić na realizację zaakceptowanego przez mentorów projektu. Jeśli powiem, że drugie 200 godzin trzeba spędzić przy realizacji projektu to na pewno nie skłamię. Samo przygotowanie wywiadów wstępnych (czy to w formie nagrań czy shadowingu) jest mega mega czasochłonne. Wyszukiwanie różnych informacji, przygotowanie prezentacji … Po prostu nie da się tych studiów zaliczyć ot pstryknięciem palcami.

Podkreślam: studia są mega mega czasochłonne i wyczerpujące !!

Podsumowanko …

Dla osób chcących podjąć studia uczulam, że znajomość języka angielskiego na poziomie minimum komunikatywnym jest niezbędna. Po prostu literatura w języku polskim praktycznie nie istnieje…

Poniższe wideo pokazuje jak rozgrzać się przed wywiadami z realnymi osobami – koleżanka pyta, Ja odpowiadam 🙂 To ewidentnie wpływ studiów UXD i przegrzania „materiału” 🙂

Link do video: https://www.youtube.com/watch?v=5-4zBjUvIoQ

Plusy:

  • wiedza – tak dużo, skondensowana … dopiero po studiach mam nadzieję znaleźć czas na przeczytanie tych blisko ponad 200 pozycji, które podali wykładowcy – w trakcie studiów (nie będę ukrywał) nie ma czasu na studiowanie literatury
  • wykładowcy – praktycy, dzielący się wiedzą, wspierający wysiłki swoich studentów
  • mentorzy – ogrom wiedzy i cierpliwości
  • szef – sami się dowiecie jaki jest 😛 🙂
  • szkoła – jest OK 😉 na stołówce super żarcie, obok też (odkryłem burito)
  • dostęp do software’u – tak, szeroki, do wersji testowych lub studenckich dzięki różnym kuponom rabatowym – również za free

Minusy:

  • oprogramowanie wykorzystywane w pracy nad projektem nie zawsze działa tak jak powinno
  • notoryczny brak czasu w domu dla żony/męża/dzieci/kochanek 😉

Czy jestem już UX ? Nie … przede Mną daleka droga ale podwaliny są 🙂 Czy polecam ? Tak … ale udział w studiach trzeba przemyśleć bo to jest rok ciężkiej pracy.

Literówki w powyższym tekście to mój urok osobisty – nie poprawiam byle czego 😛

We wpisie wykorzystałem fotografie własne i film wykonane w trakcie studiów.