Dziś w ramach refleksji, krótki żarcik z mejla do klienta. Mejl, który od razu napawa wielkim optymizmem – mam aż POTRÓJNĄ gwarancję – ale sami nie wiedzą czego: satysfakcja – dbam o klienta na pewno zadowolony, skuteczności – no tutaj bywa różnie [raz jestem pierwszy raz trzeci hehehehe], wreszcie finansową – grunt to być elastycznym i otwartym na cierpienia klienta 😉
Tak więc proszę mi podesłać ofertę na frazę „kredyty” z potrójną gwarancją – na pewno będę usatysfakcjonowany.
Chciałbym też przypomnieć, że ustawa mówi:
„Ze sformułowania „w szczególności udostępnił w tym celu identyfikujący go adres elektroniczny” nie można wywodzić wniosku, że jeśli jakaś osoba czy firma zamieściła swój adres np. w Internecie czy własnym ogłoszeniu lub znajduje się on w bazie danych o firmach, to takie udostępnienie jest równoznaczne ze zgodą na otrzymywanie informacji handlowych. Dotyczy to również zapytań ofertowych a z takim zapytaniem mamy do czynienia wskutek umieszczenia linku do formularza wyceny”

Dodaj komentarz