Hosting czy pseudohosting – co, jak, gdzie i może kiedy ?

Każdy z pozycjonerów, wczesniej czy później, dojrzeje do budowy własnego zaplecza. Na co wypadało by zwrócić uwagę ? Poniżej kilka rzeczy (lubię słowo: dywersyfikacja), z których korzystam Ja i którymi staram się kierować.

1. Hostingi

Obecnie korzystam z następujących usługodawców:

Dedykowane: Hetzner oraz OVH- własny serwer z kilkoma adresami IP

Sharedy: neteasy, masternet, jupe, hekko, laohost, group5, linuxpl, webd, home

Jeśli chodzi o sharedy unikam jak ognia usługodawców oferujących duże ilości adresów IP (np. lookoz) z tej przyczyny, że wszyscy tam chcą być bo tanio, bo dużo IPków… Tak naprawdę większość usługodawców wymienionych wyżej (i tych niewymienionych oferujących duże liczby IP) skupiają się wokół tych samych serwerowni. Więc postawienie zaplecza tam gdzie wszyscy je mają jest dla mnie bezcelowe.

W przypadku sharedów dobrą opcja jest rozejrzeć się po świecie i poszukać tanich serwerków z 5-10-15 adresami IP np: USA, UK, Malezja, Singapur i kilka innych.

2. WHOIS

Jeśli tylko to możliwe u danego providera staram się ukrywać whois (np. za pomoca Whoisguard)

3. DNSy

DNSy ciężko ukryć jeśli kierujemy wszystko najeden bądź niewielką liczbę własnych serwerów dedykowanych. Dla osób bardziej zaawansowanych w temacie „grzebania’ w rekordach typu A można pokusić się o budowę sieci pośredniczących serwerów DNS.

Przykład: domenę zgred.pl kierujemy za pomocą wpisów ns1.jupe.pl i ns2.jupe.pl na hostingodawcę JUPE. Tam grzebniemy w rekordzie A i wstawimy „zgred.pl A 10.10.10.10 – czyli tworzymy przekierowanie na inny adres IP.

4. Domeny

Dostawców domen jest bardzo duża liczba – tutaj ciężko coś doradzić ale jednymi z kryteriów mogą być:

– możliwość ukrywania danych

– możliwość zakładania wielu profili w ramach jednego konta

Osobiście domeny trzymam w: Namecheap, Godaddy, Dropped, Masternet, Home, Nazwa, AZ … Nie trzymam domen w OVH z racji negatywnych doświadczeń z tą firmą w tym zakresie (obecnie podwyższyli cennik więc tym bardziej jestem na NIE).

5. Dzielenie zasobów

W przypadku sharedów istotne jest aby one działały stabilnie – czyli widząc, że mam dostęp do wszystkiego z opcją „unlimited” ale wiem, że kupuje coś za 100 zeta na rok staram się tam postawić nie więcej niż 2 do 4 wordpressów. Stron statycznych potrafię wrzucić kilka-naście (statyczne czyli np pod jakiegoś SWLa czy własne zaplecze).

Jeśli dany shared umożliwia posiadanie kilku IPków to zaplecze per jeden IP dzielę tematycznie np. wrzucam na 1 IP zaplecze z turystyką, finansami etc (zaplecze tematyczne). Jeśli zaś zaplecze jest ogólnotematyczne – tylko po 1 sztuce.

6. Poddomeny

Nie korzystam z tego rodzaju dzielenia zaplecza a jeśli już to bardzo rzadko i tylko w ramach jakichś testów (które obecnie prowadzę). Tak więc wychodząc z założenia, że dobrze jest dywersyfikować adresy IP to sądzę, że subdomena na innym IP jest dobrym rozwiązaniem – tylko po co ?

7. Przekierowania 301

Domeny, z których dokonuję przekierowania 301 traktuję jak pełnowartościowe zaplecze – tak więc istotne dla mnie jest aby domeny z 301-nką „wisiały” na różnych hostingach. Do tego celu używam (choć nie zawsze) wydzielonych hostingów.

8. Dlaczego polski shared na terenie Polski ?

Część wartościowego zaplecza, ktore wiem, iż może pojawić się w TOPach jest hostowany na terenie PL np: kei, home i kilka innych.

I w zasadzie to by było tyle na dziś dzień 🙂


Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *