Filtr algorytmiczny w Google to temat rzeka – niestety. Głównym problemem związanym z tego typu karą jest fakt, że jest ciężko postawić prawidłową diagnozę i znaleźć rozwiązanie. Według niektórych źródeł fitlr algorytmiczny to nie jest filtr i nie jest też kara tylko rekalkulacja wyników – ach jakie to piękne stwierdzenie ;).
Wiadomo, że dla filtr w Google typu algorytmicznego nie jest ujawniany w panelu GWT (Google Webmaster Tools) w sekcji „Kara ręczna”. Filtr algorytmiczny to filtr nakładany automatycznie przez wyszukiwarki. Nie otrzymujemy żadnych powiadomień o takich działaniach. Możemy dostrzec jego skutki w statystykach strony i ogólnych odwiedzinach użytkowników. Poszukiwanie jest dość czasochłonne (przez nieustanne testy co jest źle, poprawianie różnych elementów mniej lub bardziej istotnych itede itepe…)
1. Filtr w Google za linkowanie zewnętrzne na frazy exact match anchor (EMA)
Najczęstszą przyczyną filtra w Google jest linkowanie do serwisu – czyli nie jest to jeszcze kara ręczna ale witryna zaczyna się „ślizgać” z ruchem i pozycjami w wyszukiwarce. Mariusz opisał na swojej stronie kilka objawów w tej kwestii: http://techformator.pl/google-jak-rozpoznac-filtr-algorytmiczny-reczny/ – a ja dodam kilka od siebie:
- wszystkie frazy pozycjonowane otrzymuja karę
- witryna otrzymuje „przycinkę”, która objawia się spdakiem ruchu
Zaobserowałem jeszcze taką możliwość, że mamy warianty mieszane czyli:
- częściowy spadek pozycji fraz
- częściowy spadek ruchu organicznego
- lub wszystko razem – spadek częściowy na frazy i ruch
Rysunek poniżej obrazuje frazę „lampy”. Serwis dostał kilka strzałów na kilka fraz (jakies drobne 4 sztuki) – ruch specjalnie nie zmalał. Podziękowania należą się automatom linkujących z różnych for RU na exact match 😉

Dla tego serwisu stwierdzono spadek ruchu rzędu kilku procent, konwersja sprzedażowa też troszkę (ale nie są to pojedyncze procenty).
Obecnie wykonano:
- optymalizację tekstów (w trakcie przygotowania następne)
- rozbudowa starych tekstów/opisów
- dodanie nowych opisów do produktów według analizy BCG (matryca)
- kilka dodatkowych sklepów (satelitarnych)
- disavow dla wykrytych w GWT, MajesticSEO nowych linków -tutaj równiez uwzględniono dane znalezione przez CognitiveSEO
- linkbuilding z tak zwanych „dobrych źródeł” 😉
Oczywistą oczywistością jest, że za linkowanie skupione wokół kilku fraz (słów kluczowych) filtr w Google będzie trzymał dopóki dopóty nie zostanie zmieniony profil linków – IMHO jednocześnie należy edytować stare linki zmieniając frazy na „jakieś inne” oraz zdobywac nowe linki w postaci adresów URL -głównie dzięki użytkownikom (WHS) lub samemu (nonWHS 😉 )

2. Filtr w Google za odnośniki ze słabych jakościowo serwisów
Punkt 1 należy uzupełnić o przypadek kiedy pomimo różnych anchorów praktycznie większość linków (z doświadczenia z reguły ca 90% i więcej) była ze stron o niskiej lub bardzo niskiej jakości (z naciskiem na bardzo bardzo). Wtedy niewiele można zrobić ale trzeba się narobić i to w dośc długim okresie czasu. Zmiana profilu linków zajmie kilka miesięcy. Stąd tez czasem można zaporponowac klientowi zbudowanie drugiego serwisu ale do tego trzeba podejsc rozsądnie – nikt nie zbuduje kopii księgarni z 50 tysiącami pozycji w miesiąc 😉
Zdarzyło mi się dwa razy kiedy tego typu witryny poddały się (wzrost ruchu) gdy:
- pozyskano linki z zaufanych źródeł – czyli zmiana strategii off-site seo
- odcięto SWLe (szczególnie te rotacyjne)
- wykonano disavow (niestety)
- usunięto odnośniki ze słanych witryn (np precle)
Czyli praktycznie postępuje się jak przy filtrze ręcznym ale efekt jest widoczny po kilkunastu tygodniach.
3. Kopie opisów w sklepie przyczyną kary w Google lub wyindeksowania
To jest nagminny problem. Jest to także jeden z podstawowych problemów jakie napotyka się w sklepach typu: odżywki, suplementy, apteki i tak dalej – czyli wszędzie tam, gdzie nie wolno zmieniać opisów z uwagi na prawo (szczególnie widać to właśnie przy aptekach). Wszelkie audyty seo powinny zawierać również wskazanie o tym fakcie oraz sposób przynajmniej częściowego rozwiązania problemu:
- przebudowa kategorii sklepu do takiej postaci aby można było wykonac optmalizację i „wsadzić tam” dobry i rozbudowany opis wraz ze zoptymalizowanymi słowami kluczowymi
- optymalizacja kart produktowych plus jak najsilnieszje linkowanie wewnętrzne
- budowa serwisów satelitarnych z opisem np biegania wyczynowego i jakich odżywek używać – budowa contentu
- moga być tez ordynarne zaplecza „szybkiego sorty i krótkiego żywota” – ale to tylko dla „sezonowców” dobre rozwiazanie
Ostatnimi czasy nagminne staje się kopiowanie opisów ze stron klientów będących w top20 do opisów katalogów, precli, czy tez nawet na strony własnych klientów (kilku ubiłem poprzez DMCA, kilku skasowało opisy wskazane jako kopie).
4. Filtr w Google z powodu błędów skryptu – długi czas odpowiedzi
Rzadko spotykany ale dość łatwy do wychwycenia – błędy skryptu powodujące powstawanie błędów 50x, które odpowiadają za cza s odpowiedzi od serwera. Tutaj różnie mówią ale jeśli czas przekracza 2 sekundy zacząłbym siępoważnie zastanawiać. Mój blog czasami ma „przywieszki” spowodowane dość starym serwerem – zainstalowałem cache – pomogło.
Możliwe jest też złe ustawienie serwera ale to sporadyczne przypadki i z reguły zdarzają się tym dużym 😉 hostingom.
5. „Dziurawy” skrypt – kara czy po prostu ban
Ten element jest trudny do wychwycenia ponieważ jest dużo rzeczy do sprawdzenia. Jednakże nalezy się spodziewać, że w przypadku dziury będizmey mieli ostrzeżenie o szkodliwej witrynie bo istnieje wstrzyknięty trojan, wirus czy iframe… Więc reakcja jest dość prosta.
Warto też sprawdzać wszelki epliki javascript, kóre są popdinane pod np skórki do WordPressów, zakodowane stopki etc…
6. Programy stowarzyszeniowe – partnerskie – najczęstsza przyczyna kary w Google
Filtr algorytmiczny można dostać jeszcze za uczestnictwo w programi partnerskim. W większości jest nakładany filtr ręczny z powiadomieniem o niskiej jakości natomiast nie zawsze. Na forum Google dla Webmasterów zdarzają się pytania i przypadki, kiedy ewidentnie filtr jest za program partnerski a nie ma „ręcznego”. Można to zaoberwować zarówno jako spadek na pozycjach dla pozycjonowanych fraz jaki i w ruchu. Algorytmiczny dotyka całej witryny (z resztą rzadko kiedy jest ona rozbudowana)
7. Upychanie słów kluczowych – kara w Google za keyword stuffing
Filtr można też otrzymać za upychanie słów kluczowych. Jeśli się „przegnie” przychodzi ręczne powiadomienie o naruszeniu wskazówek jakościowych na stronie. Uprzedzam, że nie ma jednoznacznego czynnika ile słów kluczowych może być na stronie i kiedy otrzyma się filtr czy też powiadomienie. Tekst i słowa należy dobierać rozsądnie. Z testów (kiedyś) stron finansowych 120 razy słowo kredyty dało filtra na jednej stronie, ale 50 razy też to samo jeszcze nie. Kwestia zapewne była długości artykułu oraz znacnzików Hx oraz boldowania.
Na koniec drobne podsumowanie o filtrze algorytmicznym:
- związany jest z ruchem i/lub spadkiem fraz
- nie ma komunikatu w panelu GWT
- może istnieć kilka jego przyczyn jednocześnie
- trudny do wychwycenia
- długotrwały ze względu na reakcję algorytmu Google na wprowadzane zmiany
A tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak FILTR ALGORYTMICZNY – jest to czysta rekalkulacja wyników.
Przeczytaj także: o aktualizacjach algorytmów Google typu Spam Update.
Uzupełnienie 22-04-2014 🙂
Jak to zwykle bywa coś się przypomni po fakcie. Punkt 6 i 7 dodany.
Najlepiej jest używać monitoringu słów kluczowych (dowolnego) i weryfikować pozycje pojedynczych fraz i ich zachowanie w ciągu kilku ostatnich miesięcy (ale nie dni).
Problemy z pozycjami głównie wynikają z niewłaściwej strategii linkbuildingu.
Tak. Po prostu zmień strategię linkbuildingu i przejrzyj serwis pod kątem optymalizacji danej strony.
Ruch organiczny powinien wrócić na frazy kluczowe, na które serwis spadł w wynikach.
Nie. Przecież wszyscy się pozycjonują więc mogą to być spadki związane z tym, że konkurencja jest wyżej. Aktualizacje algorytmów również nie są przyczyną filtracji.
Dodaj komentarz