Linkowanie wewnętrze jest jednym z podstawowych zabiegów optymalizacyjnych i jedną z najbardziej istotnych strategii przy pozycjonowaniu serwisu internetowego. Linkowanie wewnętrzne (internal linking) to linki w obrębie serwisu, które umożliwiają użytkownikom i robotom wyszukiwarek dotarcie do innych podstron czy to w tekście czy też przez sekcje administracyjne. Mówi się, że wewnętrzne linkowanie porządkuje stronę co nie jest do końca prawdą (bo to zależy jak się to wykorzystuje w danej chwili), ułatwia użytkownikom dotarcie do pozostałych podstron w witrynie (i to też nie jest do końca prawda bo 10 czy 15 linków wewnętrznych z małego tekstu to zuo). Dobrze wykonane pomaga robotom wyszukiwarek w indeksowaniu podstron. O linkowaniu wewnętrznym już kilka razy pisałem m.in. wypisałem kilka przykładów gdzie i jak stosować startegie w budowaniu linkowania wewnętrznego
Linkowanie wewnętrzne pomaga w indeksacji serwisu
Aby serwis był dobrze zaindeksowany, najlepiej w całości, musi być dobrze zaprojektowany i wykonany. Roboty Google muszą docierać do wszystkich podstron. Jeśli nie mamy np. taką sytuację:

Czyli gdzieś tam daleko, na końcu łańcucha klikalności, znajdują się podstrony serwisu osierocone i przez to Google może mieć problem z dotarciem do nich i ich poprawną indeksacją. W wyszukiwarce Google możecie wtedy zaobserwować wypadanie i pojawianie się poszczególnych podstron w wyszukiwarce – Google wyindeksowywuje takie podstrony co jakiś czas. Aby w pełni zaindeksować witrynę należy:
- Wykonać menu okruszkowe typu breadcrumbs
- Dokładnie zaprojektować menu serwisu unikając przycisków typu „wczytaj więcej” albo „zobacz resztę” – po prostu w menu musza być linki do wszystkich kategorii i podkategorii
- Mapa serwisu przesłana do Google Search Console i tutaj od razu napiszę, że jeśli jest to jedna mapa zawierająca dużą ilość adresów URL (np. 24500) to taką mapę należy bezwzględnie podzielić na mniejsze (GSC przyjmie 200 plików ? wykorzystajmy ten fakt)
- Mapa w postaci HTML – jest na tym blogu – zobaczcie jak wygląda taka mapa (https://www.zgred.pl/mapa-zgreda/)
- Artykuły, kategorie czy produkty powiązane – to też element linkowania wewnętrznego przyspieszającego indeksację
- Ostatnio komentowane, kupione, oglądane ? to też są elementy przyspieszające indeksację
- Na kartach produktów linkujemy do bloga czy kategorii nadrzędnych
- Na blogu linkujemy do produktów, kategorii i czasem strony głównej
- Stronicowanie czyli paginacja – i tutaj zachęcam do przestudiowania testu https://www.portent.com/blog/seo/pagination-tunnels-experiment-click-depth.htm
- Różnego rodzaju listingi i rankingi
- Galerie z obrazkami oraz ich opisy
Oraz wiele, wiele innych pomysłów.
Linkowanie wewnętrzne jako element pozycjonowania serwisu
ez względu na wielkość serwisu linkowanie śródtekstowe, czyli to w tekstach, jest Twoim największym sprzymierzeńcem. Takie linkowanie pozwala:
- Wspierać proces pozycjonowania słów kluczowych
- Pomaga zwalczyć kanibalizację w serwisie
W momencie przebudowywania serwisu należy zawsze bezwzględnie pamiętać o poprawieniu linkowania pod kątem nowej struktury adresów URL – linki wewnętrzne nie powinny generować błędów 404 czy przekierowań 30x.

Powyższa tabela pokazuje średnie pozycje słów kluczowych w każdym miesiącu. Jednym z elementów przebudowy serwisu było:
- Przebudowa adresów URL na przyjazne
- Wykonanie nowego linkowania wewnętrznego z wykorzystaniem słów kluczowych typu exact match oraz w odmianach i synonimach (ta ostatnia dość sporadycznie)
- Stare linkowanie wewnętrzne zostało poprawione pod nową strukutrę
Jak widać miesiące M3 i M4 to totalny dół jeśli chodzi o pozycje ale dalsze sukcesywne rozbudowywanie witryny o nowe treści i wykonywanie nowego linkowania wewnętrznego pozwoliło po ok 8 miesiącach cieszyć się bardzo dobrymi rezultatami.
Na stronie https://www.whitepress.pl/baza-wiedzy/164/linkowanie-wewnetrzne-jak-wykonac-je-poprawnie napisane jest, że mamy linkować ze starszych treści do nowszych – otóż nie jest tak różowo do końca. Jeśli te stare treści są już bardzo stare (mamy 2018 i linkujemy z treści z 2013 roku) to nie przyniesie to pozytywnego rezultatu. Te stare treści trzeba ponownie zaindeksować a Google niekoniecznie chce to zrobić bo uważa, że taki stary artykuł nie jest już angażujący. Z drugiej strony jeśli tych linków do tej samej strony docelowej będzie kilka (a nie jeden) to szybciej przyniesie to pożądany efekt i fraza zacznie szybciej rankować.
Ze starymi artykułami też istnieje problem opisany powyżej ? jeśli są gdzieś głęboko ukryte w strukturze (a są) to trzeba doprowadzić do ich ponownej indeksacji i poprawienia linkowania wewnętrznego.
Linkowanie wewnętrzne wsteczne
Miałem ostatnio krótką polemikę z Radkiem Skowronem (http://radekskowron.pl/linkowanie-wewnetrzne-jak-uzywac-linkow-w-obrebie-domeny/) odnośnie linkowania wstecznego. Radek ma z tym złe doświadczenia. Miałem i nadal mam okazję przećwiczyć linkowanie z różnych poziomów do strony głównej, które daje bardzo dobre efekty w kilku trudnych branżach (finanse, pozycjonowanie, ecommerce).
Linkowanie z treści np. bloga do strony głównej na anchor, który pozycjonujemy, daje efekty ? ale tutaj trzeba poczekać:
- Krócej – rzędu kilku tygodni – jeśli pracujemy nad witryną z historią (im starsza tym szybciej daje to efekt) ? screen poniżej
- Dłużej – jeśli domena to nówka sztuka – nawet kilka miesięcy (chyba, że branża jest niszowa)
Przykład fraza „agencja SEO”: kilka linków z treści blogowych, link wewnętrzny z frazą kluczową i odpowiednia optymalizacja strony głównej i oto efekt – oczywiście linkowanie wsteczne do strony głównej.

Budowanie silosów w linkowaniu wewnętrznym
Realizacja linkowana wewnętrznego jest najlepsza jeśli linkujemy z treści do kategorii podrzędnych lub nadrzędnych w ramach danego silosa. Nie jest dobrą metodą linkowanie wewnętrzne między silosami. Zwraca na to często Damian Sałkowski (Senuto) na swoich prezentacjach mówiąc o linkowaniu do i z artykułów o tej samej tematyce (na wystąpieniach z reguły mówi o cukrzycy). Czyli należy zwracać uwagę aby z artykułu o np. Bebilon 2 (takie jedzonko dla szkrabów) nie linkować do np. pampersów.
Silosy budujemy w oparciu o strukturę drzewiastą:

Przykłady linkowania wewnętrznego
Poniżej kilka przykładów wykonanego linkowania wewnętrznego w różnych serwisach.
* Yoast.com – https://yoast.com/cat/seo/

Wykorzystanie opisu kategorii do wstawienia kawałka tekstu SEO i wykonania linków wewnętrznych
* Zalando.pl – https://www.zalando.pl/odziez-damska-sukienki/

Nagromadzenie słów kluczowych z frazami typu exact match linkujących do kategorii podrzędnych.
* Oleole.pl – https://www.oleole.pl/pralki.bhtml?link=mainnavi

Nędzne próby wykonania linków do podstron na frazę producenta zamiast dodać słówko ?pralki? co, jest taka szansa, miałoby lepsze przełożenie.
* Znanylekarz.pl – https://www.znanylekarz.pl/dorota-katarzyna-wielowieyska-szybinska/dermatolog/krakow

Menu okruszkowe wraz z ciekawym rozwiązaniem pod kątem UX – użytkownik może przeklikać się pomiędzy miejscowościami wokoło Krakowa
Przykład możliwej realizacji linkowania wewnętrznego z karty produktu
Najwdzięczniejszy obiektem do realizacji linkowania jest karta produktu ? mamy duże spektrum możliwości, przy okazji tworząc nowe podstrony w serwisie pod katem ruchu organicznego.
Przykładowo sklep smyk.com – https://www.smyk.com/catalog/product/view/id/435006/s/cool-club-pizama-chlopieca-z-dlugim-rekawem-tygrysek-let-s-go-explore/

Na czerwono zaznaczyłem możliwe wykonanie wewnętrzne. Przyjrzyjmy się słowom kluczowym – w tym celu skorzystałem z narzędzia Semstorm do wygenerowania różnych słów kluczowych dla fraz:
- piżama chłopięca (!)
- piżama z dzianiny (!)
- piżama coolclub (!)
Otrzymujemy następujące wyniki:

Od razu widać jaki potencjał dają poszczególne słowa kluczowe oraz jakie dodatkowe podstrony można wygenerować w sklepie aby uzyskać więcej ruchu organicznego. Analizując te słowa pierwsze 3 frazy można rozbudować o:
- piżama z długim rękawem (!)
- piżama na zimę / piżama zimowa (!)
- piżama z tygryskiem
Na stronie produktu piżamy są oznaczone kategoriami wiekowymi ? z analizy słów kluczowych wynika, że potencjalni klienci szukają piżam ze względu na wzrost. Warto zatem wykorzystać ten fakt w przyszłości.
Tak więc karta produktu może zawierać 5 linków wewnętrznych oznaczony powyżej znaczkiem (!) jednocześnie rozbudowując serwis o dodatkowe podstrony pozyskując więcej ruchu organicznego.
Przepis na małą firmę i jej linkowanie wewnętrzne
Ktoś kiedyś zapytał Mnie czy mam przepis na linkowanie – owszem, tak jak większość, mam. Tylko, że potem w rzeczywistości wychodzi tak, że im większy serwis tym mniej się nad tym panuje. Po prostu trzeba przyjąć jakąś strategię i ją elastycznie modyfikować zależnie od potrzeb.
Gdyby podejść do tego idealistycznie to jest rysunek poniżej:

- tekst SEO na stronie głównej linkuje do usług na słowa kluczowe wykonane jako exact match lub w odmianie (linkowanie na „fryzjer męski warszawa” trąci spamem)
- na kategoriach blogowych wrzucamy teksty SEO ze słowem kluczowym i linkujemy do kategorii zachowując tematyczność np. opis kategorii blogowej poświęconej audytom SEO linkuje do audytów SEO
- wpisy blogowe z danej kategorii linkują do usługi
I tak powyższe byłoby idealnie ale dochodzi do tego:
* linkowanie do wpisów z innych kategorii ? bo akurat jest taka potrzeba
* wykonywanych jest 5-10 linków wewnętrznych do wielu innych kategorii czy wpisów nie będących w danym silosie
* w stopce napieprza się anchorami
I nagle okazuje się, że na małej stronie taki pierdolnik w linkach CZASEM dobrze działa. Ale tylko czasem. Dobrze jednak mieć jakąś jedną strategię, której trzymamy się przez cały czas:
- na blogu pokazujemy wpisy powiązane z danej kategorii
- nie zmieniamy co miesiąc linków wewnętrznych albo (co spotkałem już dwa razy) nie robimy systemy wymiany na serwisie (nazwy kategorii rotowały za każdym wejściem na stronę)
- zachęcamy użytkownika do klikania w inne wpisy (np. na blogach wtyczka UPPREV robi dobra robotę)
- nie robimy linków wewnętrznym „sam na siebie” czyli na wpisie blogowym nie linkujemy na ten sam wpis
- i najważniejsze – tworząc bloga koniecznie róbmy kategorie – wszystkie wpisy wrzucone do jednego worka nie działają dobrze pod kątem SEO.
I pewnie mógłbym tego wymienić dalej. Jednak jak wspomniałem powyżej – przyjmij jedną strategię i ją realizuj konsekwentnie. Bo potem seowiec musi to zrozumieć i niejednokrotnie zmodyfikować albo odkręcić.
Linkowanie wewnętrzne na blogu sklepowym
Zawsze ilekroć jestem na jakimś sklepie i trafiam na sklepowego bloga staram się przejrzeć linkowanie wewnętrzne i to jak użytkownik może trafić do poszczególnych kategorii czy produktów oraz czy są używane zachęty w stylu „tutaj, kliknij tutaj”.
Te ostatnie anchory są dobre z punktu widzenia UX natomiast bardzo szkodliwe z punktu widzenia SEO – bo czy chcemy aby strona docelowa rankowała na frazę „tutaj”?
Przyjrzyjmy się przykładowi: https://blog.secretdelivery.pl/porady/na-co-zwracac-uwage-przy-zakupie-wibratora/
Przede wszystkim zwracam uwagę czy cały poradnik to jeden worek z artykułami czy też istnieje podział na kategorie, które dają wartości SEO ale też wskazują, że cała sekcja dotyczy takich a nie innych produktów.
Potem liczę sobie ile mamy w samej treści linków wewnętrznych – jak się po drodze nie kopnąłem to mamy 15 linków:
- do kategorii – 4
- do produktów – 8
- do producenta – 1
- do kanału Youtube – 1
- do „dupy” – czyli znienawidzone „tutaj”.

Ilekroć widzę „tutaj” odnoszące się do innego poradnika zgrzytają mi zęby. W takich przypadkach sugeruję zmienić zdanie np. na takie: „Przeczytaj artykuł z jakich materiałów produkowane są zabawki i gadżety erotyczne?” i wykonuję wtedy link do artykułu wzmacniając go na takie pytanie, które hipotetycznie klient może wpisywać w wyszukiwarce Google. Zauważcie też jak istotne jest wzmacnianie produktów z użyciem ich nazw szczególnie brandowych 😉
Przykład linkowania wewnętrznego a podstawie filtrów i zapytań
Ciekawym przykładem ogromnego linkowania wewnętrznego jest serwis EMAG, który pojechał po całości z linkami wewnętrznymi we wszystkie sekcje swojego serwisu. Jeżeli otworzycie dowolna kartę produktu poszukajcie na dole takiej sekcji jak „Przydatne linki” i rozwińcie ją przyciskiem „Zobacz więcej”:

To jest nic, niewiele, praktycznie mało. Ale poszperajcie w kategoriach oraz innych sekcjach – da się? Da się! Poniżej screen z jednej z kategorii:

Trzy rzeczy, które uzyskujemy dzięki linkowaniu wewnętrznemu:
- Zmniejszenie współczynnika odrzuceń – wszelkie zachęty do klikania w menu okruszkowe, dodatkowe bloki typu crossselling i upselling, ostatnio komentowane, ostatnio przeglądane czy kupowane, i tak dalej, powodują zmniejszenie współczynnika odrzuceń ? poprzez zaangażowanie użytkownika w klikanie 😉
- Indeksacja – linkowanie pomaga indeksować serwis, polepszyć skuteczność tego indeksowania a co za tym idzie, przekłada to się na widoczność w organiku a docelowo na ruch organiczny i sprzedaż
- Pozycje w SERPach – pomaga wzmocnić pozycjonowanie frazy
Czego unikamy tworząc linkowanie wewnętrzne:
- Unikamy linkowania na słowa generyczne typu: sok, malina, herbata, akcje, lampa – chyba, że naprawdę chcemy być #1 na frazę „kredyt”. Wtedy należy pamiętać, że linkowanie na generyk to pozycjonowanie się na to słowo – sugeruję przejrzeć konkurencję na taką frazę i poważnie zastanowić się czy warto
- Nie wykonujemy w treści linkowania dynamicznego zmieniającego się przy odświeżaniu strony
- Liczba linków wewnętrznych w jednym tekście ma znaczenie – 100 linków na pewno nie pomoże we wzmacnianiu stron docelowych.
- Stare artykuły, do których wstawiamy linki, trzeba jak najszybciej ponownie zaindeksować – więc nie zostawiajmy ich samemu sobie
Case study – przykład wykonania i analizy linkowania wewnętrznego:
A teraz policzcie ile mam linków wewnętrznych mam w samym artykule oraz naokoło niego 😀 a więc zapraszam do dyskusji.
Linkowanie wewnętrzne jest jednym z najważniejszych elementów optymalizacji onsite serwisu.
I tak i nie. Kwestia branży, niszy czy też mocy domeny. Jest wiele czynników, które wpływają na serwis jednak prawidłowe wykonanie linkowania wewnętrznego ułatwia pozycjonowanie a niekiedy pozwala niemalże automatycznie wypozycjonować podstrony.
Zdecydowanie tak – należy starać się linkować w ramach silosa tematycznego. Linkowanie poza silos może, ale nie musi, okazać się błędem.
Nie ma. Linkowanie projektuje się pod dany serwis i pod dane słowa kluczowe. Natomiast zestawienie można spisać chociażby w Excelu.
Dodaj komentarz