Filtr w Google czyli kara za linki przychodzące ? Jak wyjść z filtra ? przewodnik for dummies

Dostałeś informację w panelu Google Webmaster Tools o nienaturalnym linkowaniu i teraz chcesz zrobić z tym porządek ? Super ? ale wiedz, że nie ma jednej drogi, nie ma przepisu na to, aby odzyskać serwis po ukaraniu go za nienaturlane linki przychodzące – no i droga jest raczej dalsza niż bliższa.

1. Od czego zacząć ?

Przede wszystkim od zebrania jak największej ilości danych:

  • co robiłeś, gdzie zostawiałeś linki, gdzie je inni zostawiali ?
  • przydadzą się wszelkie raporty czy to z programów czy też ręcznego dodawania
  • wreszcie trzeba skontaktować się z osobami/firmami, którym zlecało się to i owo aby takowe raporty dostarczyli
  • NAJWAŻNIEJSZE !!! z panelu Google Webmaster Tools pobrać wszystkie linki/domeny jakie tam się znajdują – według Googlersów jest to podstawowa baza, na której należy pracować przy analizie

Jeśli nie masz raportów: nie płacz (będzie bolało) ale też można sobie poradzić.

2. Co zrobić z raportami – wstęp do analizy nienaturalnych linków przychodzących

Jeśli pozbierałeś już wszystkie raporty to teraz trzeba przystąpić do działania:

przeglądasz wszystkie linki pod kątem różnego rodzaju skryptów i możesz je podzielić oczywiście na katalogi i precle – to podstawowy podział – chyba obecnie wystarczający. Do tego oczywiście dochodzą fora (najczęściej te zagraniczne), blogi (też zagraniczne). Należy zwrócić też uwagę na nazwę domeny (np abyyyxyz.pl) oraz na fakt, czy serwis jest postawiony na poddomenie przykładowo sub2.sub1.sub0.domena.pl.

Kryterium jakie można tez zastosować to sprawdzenie PageRanku danej domeny głównej – i podzielić na N/A oraz 0 i wyższe. Te o niskim PR w większej części są podejrzane (ale uwaga: nie zawsze).

Do analizy wykorzystujemy … najczęściej excela, głowę i … własne wyobraźnię. NIE MA JEDNOZNACZNEJ odpowiedzi, który link jest zły a który nie. NIE MA !!! – jest to tylko Nasz własna subiektywna ocena wynikająca z różnych przesłanek.

Analiza jest długa, mozolna i zajmuje kilka dni. Jeśli nie wiesz jak – jesteś zmuszony poszukać kogoś, kto to za Ciebie zrobi.

3. Analiza

Jak już wspomniałem NIE MA jednoznacznego wskazania, który link jest zły a który nie. Pozycjonerzy bazują na swoim, jakże różnym wyobrażeniu – bo działamy na wyszukiwarce, która jest prywatnym zamkniętym rynkiem i którego algorytmu nikt nie zna. Dlatego też analiza nastręczać może dużo trudności. I zapewne jest źródłem sporów zarówno na sucho jak i na nietrzeźwo 😉

I tak na pierwszy ogień idzie plik z narzędzi GWT: kryteria dość proste: odstrzeliwujemy katalogi, precle, blog/strona zagraniczna (czytaj: niepolskojęzyczna). Do katalogów i precli wysyłamy mejle, ewentualnie kontaktujemy się przez panel z prośbą o usunięcie linków do serwisu. Jeśli link został usunięty – OK – oznaczamy w tabelce zieloną mordką. Jeśli brak odzewu oznaczamy na czerwono i niestety „leci” do pliku disavow.

Fora innojęzyczne (np: korea, japonia i inne) – tam linka praktycznie nie da się usunąć – ALE ! jeśli osoba, która linkowała Nam domenę posiada raporty w postaci np projektów Xrummera można to odkręcić poprzez uruchomienie projektu i usuniecie linka. Niestety to bardzo rzadko spotykana „przyjemność”.

Można skorzystać z narzędzi ogólnodostępnych na rynku np LinkDetox czy LinkRisk – oba płatne, a ten drugi drogi 🙁 Tutaj należy zwrócić uwagę, że narzędzia są bardziej wspierajace niż dające konkretny rezultat – nie mniej jednak generalnie sprawdzają się – znam tylko LinkDetox więc o tym mogę powiedzieć, że jest dobry ale i tak analizuję to co on „wypluł”. W programie tym, można śmiało rzec, że cokolwiek z wynikiem powyżej 200-250 stanowi podstawę do „czyszczenia”. A tak wygląda zaspamowany serwis „jechany” publiczną bazą.

linkdetox-publiker

Przykład zaspamowanego precla z nienaturalnymi linkami:

disavow-tool-przyklad-precla

 

Na co zwrócić uwagę w katalogu:

  • jeśli przyjmuje dużo zaplecza (wiem wiem pojęcie względne) – zaznaczamy do odstrzelenia
  • jeśli w treści wpisów są linki w treści – z reguły odstrzeliwujemy
  • jeśli wszystkie katalogi (np danej grupy) bazują na jednej skórce – tez odstrzeliwujemy
  • zwracamy uwagę na TITLE – czy jest zbieżne z nazwą domeny – dość często okazuje się, że domena nazywa się „ptak” a w TITLE jest „tygrys” – tak tak – kilka grup jak przerzuca bazę zapomina o tym i jest to łatwe do namierzenia – oczywiście odstrzeliwujemy

Linki site-wide:

  • jeśli jest dużo (pojęcie względne ale np firmy tworzące sklepy mają tendencję do wklejania swojej marki w stopkę) – opatrujemy jako rel=”nofollow” ewentualnie usuwamy
  • jeśli są w postaci banerowej – tez dodajemy nofollow
  • jeśli są w postaci widgetu (pozdrawiamy Wrocław) – też dajemy nofollow

Zaraz mi napiszecie dlaczego duży może więcej bo są firmy, które w stopce mają zestawy linków do grupy swoich serwisów – ano mogą mieć. I tyle.

Poza tym pozostaje „szkiełko i oko”.

4. Tworzenie plików do disavow

Osobiście tworzę dwa pliki:

  • google docs – excel – gdzie umieszczam domeny/linki usunięte – z czego oczywiście jesteśmy zadowoleni 🙂 Usuniętych linków/domen nie trzeba wysyłać w narzędziu do zrzekania się
  • plik tekstowy – ewentualnie csv – gdzie umieszczam domeny/linki, których z jakichś przyczyn nie udało się usunąć

Plik tekstowy będzie przyrastał i w końcowym efekcie będzie gotowy do użycia w narzedziu „disavow tool”. Czyli będą to linki/domeny do zrzeczenia się.

W zależności od stopnia „zaspamowania” badanego serwisu tworze sobie trzeci plik (też excel w google docs) gdzie wrzucam nieusunięte domeny i linki opisując je, co z Nimi robiłem i dlaczego nie został link usunięty. Jest to przydatne w przypadkach, gdy piszemy któreś tam n-te rozpatrzenie bo nie udało się za pierwszym razem dostać „rozgrzeszenia” 😉

5. Wgrywanie plików i ponowne rozpatrzenie

Mając gotowy pliczek do DISAVOW wgrywamy go, otrzymujemy stosowny komunikat (jeśli plik był poprawnie wykonany to ukazuje się stosowna informacja). Z reguły odczekuję 2-3 dni i pisze zgłoszenie o ponowne rozpatrzenie. W formularzu podaję informację co zostało wykonane, co zostało zrobione, udostępniam plik trzeci z opisem czego nie udało się wykonać (plik należy udostępnić z odpowiednią opcją „dla każdego kto otrzyma link”. Piszę też ile linków zostało usuniętych, ile nie (taka mała statystyka), czy były używane SWLe i co z tym fantem zrobiono i tak dalej … Wskazane jest skopiować sobie to co pisaliśmy w formularzu do jakiegoś pliku tekstowego gdyż Google tego nie zapamiętuje i nie wysyła potwierdzenia.

Czekamy kilka dni i … albo jest dobrze albo wracamy do punktu nr 1.

6. Reasumując punkty 1 – 5.

  • zbieramy wszelkie informacje związane z linkowaniem witryny celem przybliżenia nas do usunięcia filtra od Google
  • analizujemy i podejmujemy decyzję
  • wgrywamy pliki, piszemy rozpatrzenie i czekamy 🙂

7. Czy są inne metody na wyjście z ręcznego filtra ?

Zachodzi istotne podejrzenie, że jest możliwe wyjście z filtra za nienaturalne linkowanie. Moim zdaniem (podkreślam „moim”) zależy to od stopnia zaspamowania witryny. I tak weług różnego rodzaju hipotez, domniemań, guseł (dobrze to napisałem?!):

  • zaprzestajemy zdobywać link ze stricte samym anchorem
  • edytujemy wpisy w katalogach/preclach zmieniając/usuwajac anchory i np zastępując tytuł (anchor) brandem (np nazwa domeny, nazwa firmy, nazwa firmy + anchor)
  • do linków wstawiamy rel=”nofollow”
  • zaczynamy zdobywać linki z „zaufanych źródeł”
  • nie robimy NIC !!! po prostu czekamy
  • i tak dalej … 😉

Osobiście przećwiczyłem dwa rozwiązania w obu przypadkach miałem pozytywne efekty po ok 2-3 tygodniach – strony wróciły do TOPów i na razie tam siedzą (ćwiczenia przeprowadziłem na własnych stronach blogowych). Jednakże o tym zapewne w ciągu kilku miesięcy powstanie szereg wypracować oraz wątków do analizy więc tutaj rozpisywać się na ten temat nie będę.

Podsumowanie:

Powyższy temat jest wysoce kontrowersyjny i wzbudza bardzo gorące emocje. Jest niewątpliwe tematem świeżym, zwłaszcza w kontekście rozsyłanych powiadomień w maju (ca 25 dnia) oraz lipcu (od wczoraj) i z którym nie do końca wiadomo czy wszyscy idą właściwym tropem. Niniejszy wpis powstał na prośbę kilku klientów ale również dzięki kilku zapaleńcom z forum SEO (forum.optymalizacja.com). Tutaj chciałbym tez podziękować im bo bez ich analiz i pomysłów, niesamowitej krytyki, nie napisałbym tego com napisał – blake, zakrecony, Szlafrock i reszta entuzjastów 😛

Jeśli potrzebujesz pomocy przy odfiltrowaniu serwisu lub masz podejrzenie, że Twój serwis jest ofiarą „złych linków” skontaktuj się z Nami – chętnie pomogę !

Jeśli zauważyłeś spadek ruchu organicznego i podejrzewasz filtr lub karę ręczną zajrzyj > tutaj <.